Kolejny mecz z udziałem PGE Skry Bełchatów już za mną. W zasadzie w całym "kibicowskim życiu" już (dopiero) czwarty, aczkolwiek można uznać, że pierwszy był już w tak zamierzchłych czasach, że niewiele z niego pamiętam. No może poza tym, że wtedy zrobiłam sobie dwa pierwsze zdjęcia z siatkarzami w życiu :D Nie wiem co Skra ma w sobie takiego przyciągającego (choć wiedzieć powinnam, ale pofilozofuję sobie o tym za chwilę...), że za każdym razem mam pecha z kupowaniem biletów albo pecha... ogólnie. Podczas pierwszego (a w zasadzie drugiego ever, jak już wiecie) z MKS Będzinem, Andrzej Wrona podczas dawania mi autografu obdarzył mnie wzrokiem godnym pozazdroszczenia przez odtwórców najstraszniejszych ról w horrorach. Drugim razem wszystkie najlepsze bilety wyprzedano, więc zostało mi siedzenie w pierwszym rzędzie i oglądanie całego meczu między barierkami (a mówią, że pierwszy rząd najlepszy hmmm.. nie w sosnowieckiej hali, która sama w sobie jest dość specyficzna), teraz kiedy już znalazłam sobie wcześniej względnie wymarzone miejscówki do obserwacji i robienia równie względnie dobrych zdjęć... Po 11 minutach od pojawienia się biletów.... Oczywiście zostały wykupione. No ale tym razem w zasadzie (jeśli chodzi o moją miejscówkę) nie było aż takiej tragedii :)
sobota, 31 grudnia 2016
sobota, 17 grudnia 2016
"Inwazja" tureckich seriali w polskiej telewizji. w porządku czy nie bardzo?
Jako że mój piątkowy cykl nie bardzo się przyjął, to dzisiaj (wiem, że mamy sobotę.. nieważne, lenistwo mnie dopadło :D) postanowiłam znowu trochę "pofilozofować". Tym razem wychodzimy z "czeluści" internetów, o których jeśli ktoś jeszcze nie czytał, to może poczytać >TUTAJ< (swoją drogą zapraszam serdecznie :D)
Dziś przenosimy się do telewizji.. Jakkolwiek nieprawidłowo to brzmi. Jak możecie wywnioskować na podstawie tytułu, post będzie dość nietypowy, aczkolwiek moja wena twórcza mnie zadziwia (czasem aż za bardzo) :) dziś mianowicie pofilozofuję sobie trochę o tureckich serialach. No bo niby dlaczego nie. Na mecze siatkówki w najbliższym czasie... może pójdę, a może nie w dalszym ciągu się waham... Dlatego trzeba jakoś pozbyć się tej ciszy na moim blogu. :)
piątek, 9 grudnia 2016
MKS Będzin - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle RELACJA
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)